Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinarnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinarnie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 października 2014

Jesienna owsianka

Kocham niedzielne , leniwe poranki. Kocham się nie śpieszyć i cieszyć się chwilami spędzanymi pod ciepłą kołderką w towarzystwie kota i książki , pałaszując z namaszczeniem moją ukochaną owsiankę. 
Wielu ludzi nie przepada za tą potrawą - czyżby przez to że byli nią karmieni "na siłę" jak byli dziećmi? 
Nie przypominam sobie żeby moja mama choć raz zrobiła mi owsiankę jak byłam mała.  Po raz pierwszy zetknęłam się z nią podczas pobytu w szpitalu - była ona podawanym w kubku szaro-burym maziajem , nieodłączną towarzyszką równie szarych kanapek. Mimo odstraszającego wyglądu , lubiłam ją  bo była słodka , ciepła i kremowa. 
Wiem , przepis na nią jest prosty i powszechnie znany , ale na blogu nie mogło go zabraknąć bo owsianka jest częścią mnie. To moje comfort food które mogłabym zajadać od rana do wieczora , za każdym razem inną , modyfikując dodatki i bawiąc się smakiem.  To mój własny skrawek nieba w misce. 
Ta poniżej to moja ukochana jesienna wariacja , jeszcze lepiej smakująca polana odrobiną tahini. 


Składniki:

  • Pięć łyżek płatków owsianych (u mnie górskie)
  • Szklanka mleka kokosowego (lub innego ulubionego) 
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki nasion wanilii
  • szczypta imbiru
  • świeża figa
  • orzechy włoskie
  • suszone owoce (u mnie energetyzujący ananas i jagody goji) 
Wykonanie:

  1. Płatki zalewamy mlekiem i zagotowujemy.
  2. Dodajemy przyprawy i część suszonych owoców i gotujemy do uzyskania pożądanej konsystencji (ja uwielbiam super-gęstą) 
  3. Nakładamy do miski i przystrajamy pokrojoną figą , orzechami włoskimi i suszonymi owocami.



czwartek, 11 września 2014

Pierwsza zupa z dyni.

Sezon na te pękate pomarańczowe cuda w pełni! U mnie w kuchni teraz właśnie króluje dynia - pęczotto z dynią , makaron w dyniowym sosie , dyniowe smarowidła do chlebka...  Staram się objeść nią na zapas , bo znów trzeba będzie długo na nią czekać. 
W tym roku po praz pierwszy zrobiłam zupę z dyni. To zabawne , ale zawsze kojarzyła mi się wyłącznie z bezpłciową , pomarańczową papką wmuszaną w dzieci przez przedszkolanki. 
A tu takie zaskoczenie! Muszę powiedzieć że wyszła naprawdę dobra - lekko indyjska , kremowa i pożywna za sprawą soczewicy. Możemy podać ją z ulubionymi dodatkami - pestkami dyni, posiekaną pietruszką czy chlustem mleka kokosowego.  
Zupa mocno rozgrzewa a jej piękny kolor błyskawicznie poprawia humor, więc na coraz chłodniejsze dni jak znalazł! 


Składniki (4 porcje) 
  • ćwiartka dyni
  • 2 marchewki
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 200 g. czerwonej soczewicy
  • puszka pomidorów (krojonych) 
  • 1 litr wody
  • łyżka oliwy z oliwek
  • łyżeczka kurkumy
  • łyżeczka kolendry
  • łyżeczka kuminu
  • szczypta chilli 
  • szczypta suszonych liści kozieradki
  • sól i pieprz 
Wykonanie:
  1. Siekamy cebulę , marchew i czosnek. Dynię kroimy w kostkę. Soczewicę dokładnie płuczemy pod bieżącą wodą.
  2. W dużym garnku rozgrzewamy oliwę , dodajemy kurkumę, kolendrę, kumin, chilli  i dusimy minutę cały czas mieszając. 
  3. Dodajemy cebulę , czosnek i marchewkę i dusimy ok. 5 minut. 
  4. Wrzucamy pokrojoną dynię , soczewicę i pomidory z puszki , dokładnie mieszamy i zalewamy wodą. 
  5. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy pod przykryciem ok.20 minut aż soczewica będzie miękka a kawałki dyni całkowicie się porozpadają.
  6. Próbujemy i dodajemy sól i pieprz. Na koniec dodajemy suszone liście kozieradki i gotujemy jeszcze przez ok.2 minuty.
  7. Podajemy z ulubionymi dodatkami i zajadamy ze smakiem... 



środa, 3 września 2014

Risotto z cukinią. Proste i pyszne.

Jakby ktoś nie zauważył , wakacje się skończyły. Czy wam też one zleciały tak szybko jak mnie?
Przecież dopiero co był początek czerwca.
Może i były krótkie ale za to bardzo miłe - miesiąc praktyk w lecznicy , odkrywanie skarbów Warszawy, fotografowanie street artu w ukochanym Krakowie i zwiedzanie pięknego Poznania.
Będzie mi bardzo brakować tych nieśpiesznych poranków , popołudni spędzonych z ulubioną książką i ogólnego całkowitego rozleniwienia. Bo to przecież takie wspaniałe się nie śpieszyć i robić tylko to na co się ma ochotę chodząc cały dzień  w domowych dresach.
Ostatniego dnia wakacji przygotowałam risotto - jedno z moich ulubionych dań - kremowe, delikatne , powiedziałabym że dające poczucie komfortu i pocieszenia. Risotto jak najprostsze - cukiniowe , okazało się jednym z najlepszych jakie zrobiłam do tej pory. Okazuje się że zasada "less is more" sprawdza się w kuchni idealnie.


 Składniki (na ok.3 porcje) :

  • Szklanka ryżu arborio
  • średnia cukinia
  • cebula
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 4 gałązki świeżej bazylii
  • 4 gałązki świeżego tymianku
  • 4 gałązki świeżego oregano
  • ok.400 ml. bulionu warzywnego
  • sól i pieprz
Wykonanie:

  1. W dużym rondlu rozgrzewamy oliwę.Wrzucamy drobno poszatkowaną cebulkę i smażymy aż się zeszkli. 
  2. Do rondla wrzucamy ryż i mieszamy. Gotujemy ok.5 minut co chwilę energicznie mieszając żeby ryż się nie przypalił.
  3. Dodajemy pokrojoną w kosteczkę cukinię i zioła i wlewamy ok. pół szklanki bulionu. 
  4. Kiedy ryż wchłonie cały płyn , dolewamy kolejną porcję. Powtarzamy zabieg , często mieszając aż ryż będzie ugotowany do miękkości.
  5. Dodajemy sól i pieprz do smaku. 





niedziela, 24 sierpnia 2014

Indyjski Sambar


Dopiero co wróciłam z Poznania , a już ruszam w kolejną podróż - tym razem do Indii. 
Do wspaniałego kraju pełnego kolorów, smaków i zapachów. Do krów chodzących po ulicach , do olbrzymich bazarków ze wszystkimi przyprawami o jakich tylko można pomarzyć i do wielobarwnych hinduskich świątyń...
Szkoda że to tylko drobna podróż kulinarna we własnej kuchni. 
Ale smak zupy sambar wszystko wynagradza. Jest ona bardzo rozgrzewająca a mocno wyczuwalny aromat przypraw idealnie łagodzi dodatek mleka kokosowego. 
Określiłam ją mianem mojego własnego (indyjskiego) nieba w misce. 

 Składniki: (na ok. 4 porcje)

  • 150 g. soczewicy
  • 4 ziemniaki
  • 2 marchewki
  • korzeń pietruszki
  • cebula
  • czerwona papryka
  • puszka pomidorów
  • pół szklanki mleka kokosowego
  • 2 łyżki oliwy
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki kuminu
  • 1/2 łyżeczki kolendry
  • 1/2 łyżeczki suszonej papryki ostrej
  • 1/2 łyżeczki suszonej papryki łagodnej
  • szczypta chilli
  • szczypta imbiru
  • kilka suszonych liści kozieradki
  • sól i pieprz
  • świeża kolendra do posypania
Wykonanie:
  1. Soczewicę gotujemy w osolonej wodzie ok.10 minut.
  2. W tym czasie obieramy i  kroimy wszystkie warzywa.
  3. W dużym garnku rozgrzewamy oliwę. Dodajemy kurkumę, kumin, kolendrę, suszoną paprykę i imbir. Prażymy ok.1 minutę cały czas mieszając. 
  4. Wrzucamy pokrojone warzywka , dokładnie mieszamy aby pokryły się przyprawami i dusimy ok. 5 minut od czasu do czasu mieszając. 
  5. Dodajemy pomidory z zalewą i 0,5 łyżki soli , wlewamy 3 szklanki wody i gotujemy ok.35 minut aż warzywa będą miękkie. 
  6. Pod koniec gotowania dodajemy soczewicę , mleko kokosowe , suszone liście kozieradki i chilli. Gotujemy jeszcze przez ok 2-3 minuty. Próbujemy i dodajemy sól i pieprz do smaku. 
  7. Podajemy przystrojoną garstką świeżej kolendry. 


poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Najprostsze spaghetti na świecie (i jedno z lepszych)


Teraz kiedy jest sezon pomidorowy , zajadam się nimi w ilościach hurtowych. Rano kanapeczki z pomidorami , obiad także pomidorowy a i na kolację zupa z pomidorami w roli głównej. 
Kocham malinowe. Powoli zatracam się w ich smaku , wgryzając się w kolejne czerwone cudo i czując sok skapujący po brodzie. 
Kiedy odkryłam ten przepis , wiedziałam co muszę zrobić. 
Popędziłam rowerem na mój mały Marysiński bazarek po malinówki. 
I zaczęłam gotować. 
Kiedy moja mama spróbowała tej potrawy powiedziała że lepszego i bardziej kremowego spaghetti nie jadła. A moja mama w kwestii makaronów jest niemalże ekspertką (mogła by jeść TYLKO spaghetti).
Ja powiedziałabym że to potrawa idealna - idealnie szybka , idealnie prosta , idealne pyszna. 
Radzę wam szybko pędzić do kuchni i tak jak ja , zatracić się w pomidorowym szaleństwie. 


Super szybkie kremowe spaghetti 

Składniki na dwie porcje (przepis pochodzi z tego bloga
  • 2 pomidory malinowe
  • 1/2 szklanki orzechów nerkowca
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 1/4 szklanki wody
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 małe ząbki czosnku
  • ok.150 g. pełnoziarnistego makaronu spaghetti
  • 1/2 łyżeczki soli 
  • świeżo zmielony czarny pieprz
  • garść świeżych listków bazylii
Wykonanie:
  1. Wstawiamy duży garnek z osoloną wodą do gotowania.
  2. Kroimy pomidory i wrzucamy do blendera (tak, razem ze skórą!) Dodajemy nerkowce , koncentrat pomidorowy i wodę.  Miksujemy na gładko. 
  3. Na patelni rozgrzewamy oliwę. Szklimy czosnek aż będzie złoty. 
  4. Kiedy woda w garnku się zagotuje , wrzucamy do niej makaron. 
  5. Wylewamy sos z pojemnika blendera na patelnię i doprowadzamy go do wrzenia. Dodajemy sól i gotujemy przez 4-5 minut , od czasu do czasu mieszając. 
  6. Dodajemy drobno posiekane listki bazylii i pieprz. Jeśli sos jest zbyt gęsty, dodajemy także troszkę wody. Próbujemy i doprawiamy jeśli to konieczne. 
  7. Odcedzamy ugotowany makaron i wrzucamy na patelnię. Mieszamy by wszystkie składniki się połączyły.
  8. Rozkładamy na talerze , oprószamy czarnym pieprzem , przystrajamy listkami bazylii i delektujemy się :) 




wtorek, 29 lipca 2014

Idealna letnia sałatka z kuskusem


Upały przeraźliwe. Człowiekowi nic się nie chce. A co zrobić jak cały dom na mojej głowie? Mama wyjechała do sanatorium , zostałam w domu sama z tatą który wraca zwykle koło 22 i ma wielkie pretensje o bałagan w domu.  A ja przecież nie leżę i się nie obijam tylko pracuję i również wracam zmęczona po całym dniu w lecznicy.
Więc po powrocie - pranie , zmywanie , odkurzanie należą do mnie. A muszę przecież też trochę odpocząć i coś ugotować żeby podładować akumulatory.
Na ratunek przychodzi kus-kus. Czyli zapomniana przeze mnie , pyszna kasza błyskawiczna.Idealna na takie dni-szybka, pyszna i sycąca.  Z dodatkiem warzyw i owoców smakuje nieziemsko. A wyjęta prosto z lodówki idealnie chłodzi. Dodatek ogórków gruntowych (które uwielbiam!) sprawia że jest bardzo orzeźwiająca , pomidorki i kukurydza nadają lekki słodkawy posmak a awokado (lub smaczliwka) wzbogaca sałatkę o nienasycone kwasy tłuszczowe i witaminę E.
Nic , tylko lecieć do kuchni i robić! (A później sprzątać)

Składniki:
Porcja dla dwóch osób

  • 3/4 szklanki razowego kus-kusu
  • pół awokado
  • 3 ogórki gruntowe 
  • garść pomidorków papryczkowych lub koktajlowych
  • kilka rzodkiewek
  • pęczek świeżego szczypiorku
  • kilka listków bazylii
  • garść słodkiej kukurydzy z puszki
  • garść zielonych oliwek
  • 0,5 łyżki słodkiej papryki 
  • sól ziołowa 
  • świeżo mielony czarny pieprz
  • sok wyciśnięty z połówki cytryny
Wykonanie:

  1. Kaszę wkładamy do miski/garnka i zalewamy 1 i 1/4 szklanki wrzątku.
  2. Dodajemy słodką paprykę , pół łyżeczki soli i szczyptę pieprzu.  Mieszamy i pozostawiamy pod przykryciem na ok.10 minut aż kus-kus wchłonie całą wodę. 
  3. W tym czasie kroimy wszystkie warzywa , szczypiorek, bazylię i awokado.
  4. Kaszę odkrywamy , mieszamy i pozostawiamy do ostygnięcia.
  5. Do ostudzonego kus-kusu dodajemy resztę składników , skrapiamy sokiem z cytryny , dodajemy sól ziołową i pieprz do smaku i wszystko energicznie mieszamy.
  6. Smacznego! 





sobota, 26 lipca 2014

Holy Guacamole!





Czy wiedzieliście że awokado to inaczej... SMACZLIWKA? Czyż to nie cudna nazwa?!
Czyż świat nie wydawałby się piękniejszy jeżeli w sklepie zamiast nudnego "poproszę dwa awokado" , usłyszelibyście "poproszę dwie smaczliwki"?
Poza piękną nazwą owoc ten posiada wiele wspaniałych właściwości - jest bogatym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych i witaminy E. Do tego ten smak! Rozpływająca się w ustach kremowo-maślana słodycz...
Chyba najbardziej uwielbiam dojrzałe avo rozsmarowane na toście z odrobiną soli i pomidorem. Albo samo z kawałeczkiem cytryny. Albo właśnie w guacamole.
Guacamole - potrawa wywodząca się z Meksyku , często przygotowywana z dodatkiem pomidorów , cebuli , czosnku , chilli i kolendry w zależności od upodobań kucharza. Najczęściej spożywana z kukurydzianą tortillą,  chociaż meksykanie jedzą ją niemal non stop podając ją do praktycznie  każdej przystawki.





Składniki:
  • dojrzałe awokado
  • pół pomidora (najlepiej malinowego)
  • ząbek czosnku 
  • sok wyciśnięty z połowy limonki / cytryny
  • szczypta chilli w proszku 
  • 1/4 łyżeczki soli 
  • duża kupka pokrojonej natki pietruszki 
Wykonanie:
  1. Avocado rozgniatamy w miseczce widelcm. Dodajemy sok z limonki , drobniutko posiekany ząbek czosnku , pomidora pokrojonego w kosteczkę i przyprawy. 
  2. Zostawiamy na 10-15 minut w temperaturze pokojowej żeby smaki się przegryzły :)


wtorek, 15 lipca 2014

Odjazdowy letni misz-masz (czyli zapiekanka dla leniuchów )

Chyba nie znam osoby , której chce się w takie upały ślęczeć nad garami , pichcić , smażyć i gotować.
Ja też próbuję sobie ułatwić życie , eksperymentując z daniami które wystarczy wsadzić do piekarnika , ustawić czas przebiegu i iść zająć się innymi sprawami. Magiczne piszczenie piekarnika przypomnina mi że czas na jedzenie :) 
Zapiekanka może i nie wygląda pięknie , ale smakuje genialnie. Niedawno robiłam podobną z ziemniakami , teraz jednak postawiłam na makaron  który utonął w pysznym sosie. 

Składniki :
  • cukinia
  • kawałek brokuła
  • pół papryki
  • jeden duży pomidor
  • cebula 
  • pietruszka 
  • ok.100 g. makaronu
  • pół kostki tofu 
  • pół szklanki mleka sojowego niesłodzonego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 płaska łyżka curry
  • 0,5 łyżki majeranku
  • szczypta chilli 
  • 2 łyżki oliwy
  • pieprz i sól 
Wykonanie:
  1. Makaron ugotować al dente.
  2. Cukinię i pomidora pokroić w plasterki , paprykę w słupki a cebulę posiekać na drobne kawałeczki. 
  3. Przygotować sos : mleko sojowe wymieszać z sosem sojowym , curry , majerankiem , chilli , oliwą i szczyptą soli i pieprzu.
  4. W naczyniu żaroodpornym ułożyć makaron i warzywa. Tofu połamać w palcach na kawałki i wyłożyć na wierzch naszej zapiekanki.
  5. Całość polać sosem i piec w piekarniku ok. 30 minut w 180 C. 




sobota, 5 lipca 2014

Wiosenny serek z silken tofu


Tofu jest nieodłącznym składnikiem diety każdego weganina. Jednak czy wiemy skąd się wzięło?
Według jednej z wersji miało być ono wynalezione przez księcia Liu An około 100 roku , który chciał przygotować soję o konsystencji odpowiedniej dla jego starszej matki.
Inna wersja wydarzeń mówi o powstaniu tofu przez przypadkowe zmieszanie mleka sojowego z solą morską. Jednak prawdziwa historia powstania tofu jest owiana tajemnicą.
Dla nas najważniejsze powinny być walory zdrowotne tofu - jest świetnym źródłem łatwo przyswajalnego białka a także zawiera wapń , fosfor , żelazo i witaminy z grupy B.
I do tego ten smak! Nie rozumiem ludzi którzy mówią że tofu jest niesmaczne. Przecież z jego pomocą można wyczarować dosłownie WSZYSTKO bo ten magiczny serek przyjmie każdy wybrany przez nas smak.
Ja dzisiaj przedstawiam państwu pyszne smarowidło do chlebka z silken tofu. Konsystencję ma podobną do serka topionego ale jest o niebo lepsze! Nie musicie mi ufać na słowo , po prostu spróbujcie :)

Wiosenny serek z silken tofu
Składniki :

  • 0,5 kostki silken tofu
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • pół łyżki suszonej pietruszki 
  • 2 kopiaste łyżki świeżego szczypiorku 
  • szczypta soli
  • pieprz do smaku
Wykonanie :

  1. Tofu miksujemy z oliwą , sokiem z cytryny i przyprawami. 
  2. Dodajemy drobno posiekany szczypiorek i pietruszkę i mieszamy aż wszystkie składniki się połączą.
  3. Najlepiej smakuje na grzance z awokado i ogórkiem kiszonym albo z podpieczonym buraczkiem :) 




piątek, 4 lipca 2014

Kremowe spaghetti z kurkami

Sezon kurkowy rozpoczęty!
Pojawia się ich coraz więcej w lasach , a co za tym idzie i na straganach. Aż szkoda nie wykorzystać okazji i nie upichcić czegoś w czym zagrają pierwsze skrzypce. Bo kurka to jeden z najsmaczniejszych grzybów i można ją przyrządzić na wiele różnych sposobów - sprawdza się jako dodatek do tofucznicy , jest idealna do pierogowego farszu a także oczywiście niezastąpiona w kremowym spaghetti.
Dodatek delikatnego silken tofu wspaniale podkreśla kurkowy smak i nadaje potrawie cudownej , śmietankowej konsystencji.

 Składniki :

  • ok.200 g kurek
  • 1 cebula
  • pół kostki silken tofu
  • ok.150 ml niesłodzonego mleka sojowego
  • 2-3 łyżki sosu sojowego
  • pół łyżeczki suszonego czosnku / 1 ząbek świeżego
  • łyżka (lub więcej) suszonej natki pietruszki
  • oliwa do smażenia
  • sól i pieprz do smaku
  • makaron pełnoziarniste spaghetti 
Wykonanie :

  1. Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę. Szklimy posiekaną cebulę i po chwili dodajemy pokrojone na niezbyt duże kawałki kurki.
  2. Do blendera wkładamy silken tofu , wlewamy mleko sojowe. Dodajemy sos sojowy , czosnek , natkę pietruszki. Miksujemy aż wszystkie składniki się połączą. 
  3. Powstały sos wlewamy na patelnię i dusimy wszystko ok. 5 minut.
  4. Po tym czasie dodajemy ugotowany al dente makaron i mieszamy. 
  5. Nakładamy na talerze i zajadamy :)  



sobota, 28 czerwca 2014

Pieczone warzywa z sosem koperkowym

Niepozorne warzywa - burak , marchewka , ziemniak.
Pod wpływem ziół , oliwy i gorącego piekarnika stały się jednymi z najwspanialszych rzeczy jakie jadłam.
Wystarczy dosłownie odrobina suszonych liści kozieradki , szczypta kuminu , sól i pieprz do smaku. Warzywa nabierają wspaniałego , bogatego smaku a pachną tak pięknie że przez chwilę człowiek myśli że umarł i poszedł do nieba. Nie przesadzam.
Nazwę je moim comfort food. Po talerzu takiego pysznego jedzenia człowiek czuje się o wiele lepiej. Jak to się dzieje że pożywienie może aż tak podnosić na duchu?



Składniki na pieczone warzywa :
  • 2 marchewki
  • 2 młode ziemniaczki
  • burak
  • 1/2 łyżeczki kuminu
  • 1/2 łyżeczki suszonych liści kozieradki
  • sól , pieprz do smaku
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
Składniki na sos koperkowy :
  • 2/3 szklanki pestek słonecznika
  • 2/3 szklanki wody
  • Sok wyciśnięty z połówki cytryny
  • kopiasta łyżka posiekanego koperku
  • szczypta suszonego czosnku
  • sól i pieprz




Wykonanie: 
  1. Nagrzewamy piekarnik do 180 C. Warzywa obieramy i kroimy w cienkie paseczki.
  2. Wkładamy do dużej miski , dodajemy oliwę i przyprawy.
  3. Mieszamy zawartość miski aż warzywa będą całe pokryte aromatycznym sosem. 
  4. Wkładamy warzywa do naczynia żaroodpornego i wstawiamy do nagrzanego piekarnika.
  5. Pieczemy ok. 30 minut , aż ziemniaczki będą miękkie i nabiorą ładnego , złocistego koloru.
  6. W tym czasie przygotowujemy sos. Wszystkie składniki umieszczamy w kielichu blendera i miksujemy na jednolitą masę. Próbujemy i dosalamy według uznania. 
  7. Warzywka podajemy z sosem , i patrzymy jak błyskawicznie znikają (: 




Co do sosu , pomysł na niego zaczerpnęłam z warsztatów na których byłam wczoraj (: 
Relacja wkrótce! 
Zupełnie odbiegając od kulinarnych tematów ,  muszę się  pochwalić potworkiem jakiego dostałam od taty! Oto mój nowy strażnik snów... Pan Yeti! Jest ręcznie wykonany przez Zuzannę Janczak , która zajmuje się właśnie produkcją takich cudownych pluszaków.
Nic nie szkodzi że jestem teoretycznie PRAWIE dorosła , i tak w środku na zawsze pozostanę dzieckiem :) 


wtorek, 24 czerwca 2014

Pasta z tofu wędzonego

Przepis znaleziony gdzieś na Puszce. Zapisany w kuchennym notatniku i niedawno zrealizowany , oczywiście z lekkimi modyfikacjami :)
W zamierzeniu pasta a'la makrelowa. Nie stwierdzę czy smakuje tak jak ryba , bo już nie pamiętam jej smaku , ale tata chyba nie zauważył różnicy jak podałam mu kanapkę z tym smarowidłem.
W każdym razie pasta jest niezwykle smaczna , lekko słona i mocno wędzona :)

Składniki:

  • kostka tofu wędzonego
  • 2 łyżki dobrego , ekologicznego keczupu
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • szczypta pieprzu
  • odrobina granulowanego czosnku
  • ew. szczypta słodkiej papryki
Wykonanie:
Wszystkie składniki zblendować na jednolitą masę. I to wszystko!
Najlepiej smakuje na opieczonym chlebku :)


wtorek, 17 czerwca 2014

Kokosowe warzywa z makaronem ryżowym po tajsku


Zgadnijcie co robię zamiast przygotowywać się do poprawy praktycznego egazminu z R.09? (dla niewtajemniczonych wyjaśniam - uczę się w technikum weterynarii)
Chyba zgadliście. Gotuję warzywa w mleku kokosowym. Po tajsku.
Potrawa szybka i zaskakująca niepowtarzalnym aromatem. Zróbcie ją a gwarantuję że z miejsca pokochacie tajską kuchnię :)
Dla nieprzekonanych przypominam że mleko kokosowe jest świetnym źródłem wapnia , żelaza , potasu i magnezu a do tego opóźnia procesy starzenia się skóry. I jeszcze ten smak...
A jak zastąpicie sos sojowy - sosem tamari wyjdzie wam pyszne danie gluten free! :)


Składniki:
  • 1 cukinia
  • 1 duża marchewka
  • 1 cebulka
  • 2 ząbki czosnku
  • szklanka mleka kokosowego
  • 2 łyżki oliwy
  • łyżeczka kurkumy
  • sok z połówki cytryny
  • szczypta imbiru 
  • 3 łyżki sosu sojowego / ew. sosu tamari (wtedy danie będzie bezglutenowe!)
  • szczypta chilli 
  • łyżeczka kolendry 
  • 1 opakowanie tofu naturalnego


Wykonanie: 
  1. Marchew i cukinię pokrój na długie paseczki za pomocą obieraczki do warzyw. 
  2. Posiekaną cebulkę i czosnek zeszklij na oliwie na złoty kolor. 
  3. W małej miseczce połącz sos sojowy z wyciśniętym sokiem z cytryny i przyprawami : kolendrą , chilli , kurkumą i imbirem. 
  4. Wrzuć marchewkę i cukinię na patelnię , zalej powstałym sosem i dokładnie wymieszaj. 
  5. Dodaj szklankę mleka kokosowego i duś wszystko razem aż warzywa zmiękną a w kuchni zacznie się unosić cudowny kokosowy aromat.
  6. Pod koniec gotowania dodaj pokrojone w kosteczkę tofu.
  7. Makaron ryżowy przyrządź zgodnie z przepisem na opakowaniu. 
  8. Zajadaj ze smakiem oglądając tajlandzki odcinek "Boso przez świat" :) 





poniedziałek, 2 czerwca 2014

Chana masala

Marzę o podróży do Indii. Ciągnie mnie do tego kolororowego świata pełnego smaków , zapachów i dźwięków. Chciałabym przejść się wąskimi uliczkami niczym z bajki , poszperać na lokalnych targach i non-stop wąchać aromaty przypraw z przydrożnych straganów.
Nie zawsze jest możliwość odwiedzenia Indii , ale zawsze za to możemy przenieść tam nasze kubki smakowe (:
 Po prostym curry z kalafiora i cukinii proponuję dzisiaj Chana masalę czyli wspaniałą potrawę z ciecierzycy , zachwycającą aromatem i wspaniałym , bogatym smakiem. Potrawa idealnie komponuje się z ryżem basmati doprawionym kurkumą , liśćmi kozieradki i czarnuszką.



Składniki na Chana Masalę :

  • 1 duża cebula
  • 2 duże , soczyste pomidory obrane ze skórki
  • ok.1 szklanka ugotowanej ciecierzycy
  • 0,5 szklanki wody
  • oliwa
  • 2 łyżeczki (kopiaste) przyprawy Chana Masala (ja kupuję tutaj
  • sól , pieprz do smaku
Składniki na ryż :

  • szklanka ryżu basmati
  • 1,5 szklanki wody
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 kopiasta łyżeczka suszonych liści kozieradki
  • 1 kopiasta łyżeczka czarnuszki

Wykonanie:


  1. Na dużą patelnię wlewamy trochę oliwy i szklimy cebulkę. Dodajemy pomidory i mieszamy.
  2. Dusimy , aż pomidory puszczą sok. Dodajemy przyprawę Chana Masala.
  3. Dodajemy ciecierzycę , wszystko energicznie mieszamy.
  4. Wlewamy wodę i dusimy na wolnym ogniu ok. 10-15 minut aż płyn się zredukuje a warzywa będą miękkie. 
  5. W międzyczasie przygotowujemy ryż.W niedużym garnku zagotowujemy osoloną wodę. Dodajemy pozostałe składniki i gotujemy aż do miękkości ryżu (ok. 25 minut). 
  6. Do gotowej ciecierzycy dodajemy sól do smaku . Uważam że przyprawa Chana Masala jest wystarczająco pikantna ( ze względu na czarny pieprz i imbir w składzie) i nie wymaga dodawania pieprzu. (:






czwartek, 29 maja 2014

Proste curry z kalafiora i cukinii

Curry.
Jedno z najlepszych i najprostszych dań kuchni indyjskiej.
Przepis jest banalny: wrzucasz swoje ulubione warzywa do garnka i gotujesz razem z przyprawami , aż wszystko stanie się cudownie pachnące i aromatyczne. Dzisiaj wypadło na kalafiora i cukinię , które okazały się strzałem w dziesiątkę.
Curry popularnie podawanie z ryżem , u mnie wylądowało obok delikatnej komosy ryżowej (o której korzystnych właściwościach opowiem niebawem) , która świetnie łagodzi jego smak.







Przepis inspirowany wspaniałym daniem z Jadłonomii.

   Składniki:
  • 450 g. kalafiora (ja użyłam mrożonego)
  • 1 duża cebula
  • pół cukinii
  • puszka krojonych pomidorów
  • 2 łyżeczki przyprawy curry
  • 2 liście kaffiru
  • 1,5 szklanki wody
  • sól i pieprz do smaku 
  • oliwa
   Wykonanie:
  1. W dużym garnku rozgrzewamy oliwę i szklimy cebulkę. 
  2. Wrzucamy pokrojonego kalafiora i cukinię , dodajemy curry i delikatnie mieszamy. 
  3. Wlewamy wodę i pomidory , gotujemy ok. 20 minut , aż warzywa będą ugotowane al dente. 
  4. Podajemy z ryżem lub pieczywem. 








niedziela, 25 maja 2014

Daktylowo-orzechowe kuleczki


Z okazji jutrzejszego dnia matki składam najserdeczniejsze życzenia wszyyystkim mamom (bez wyjątku!) :)
I pomyślałam że dla swojej rodzicielki skombinuję coś mega pysznego i słodkiego (i błyskawicznego w wykonaniu!) , a do tego zdrowego.
Przedstawiam Wam...Wspaniałe kulki orzechowo-daktylowe!


Ich robienie jest niezwykle przyjemne , przypominają się przedszkolne lata i lepienie kocich główek z plasteliny :) Do tego smakują wybornie i wyglądają bardzo efektownie :) Moja mama je uwielbia i gwarantuję że Wasze też je polubią. Do dzieła!
Składniki:
  • pół szklanki daktyli namoczonych przez ok. 20 minut
  • pół szklanki orzechów nerkowca
  • pół szklanki orzechów włoskich
  • pół szklanki ziaren słonecznika
  • do obtoczenia ulubione dodatki : u mnie karob , wiórki kokosowe i kakao 
Wykonanie:
  1. Orzechy nerkowca , włoskie i zarna słonecznika mielimy w blenderze na drobną mąkę.
  2. Dodajemy odsączone daktyle i mielimy , aż całość połączy się w jednolitą , klejącą masę.
  3. Z ciasta formujemy niewielkie kuleczki i "kształujemy" w dłoniach (jak plastelinę).
  4. Obtaczamy w naszych ulubionych dodatkach.
  5. Wstawiamy do lodówki na ok.30 minut.
  6. Obdarowujemy nimi ukochaną Matulę :)







piątek, 23 maja 2014

Szybkie tagliatelle po włosku


Dzisiaj przedstawiam przepis na błyskawiczne tagliatelle w iście włoskim stylu! Bon Appetit!




Składniki: 
  • makaron tagliatelle ok.200 g
  • 2 łyżki oliwy 
  • 1 duża cebula
  • ok. 200 g szpinaku
  • 5-6 suszonych pomidorów
  • 6 niewielkich pieczarek
  • 10-15 oliwek
  • bazylia
  • oregano
  • sól , pieprz do smaku
  • + ziarna słonecznika do posypania

 Wykonanie:


  1. Gotujemy makaron al dente według przepisu na opakowaniu.
  2. Na rozgrzanej oliwie podsmażamy cebulkę i pieczarki.
  3. Na patelnię dorzucamy nasz szpinak (posiekany)
  4. Dusimy wszystko na wolnym ogniu , aż szpinak stanie się miękki. 
  5. Dodajemy pokrojone suszone pomidory i oliwki. Mieszamy i dusimy jeszcze przez kilka minut , żeby szpinak nabrał wspaniałego aromatu od pomidorów.
  6. Na koniec dodajemy po szczypcie oregano i bazylii (albo korzystamy ze świeżych listków).
  7. Możemy ewentualnie dodać sól i pieprz do smaku (nie dużo! Pomidorki i oliwki robią swoje) (:


poniedziałek, 19 maja 2014

Zielona pizza na orkiszowym spodzie + sojowy sos czosnkowy

Kto ma ochotę na pizzę? Czy ja widzę las rąk?!
Cóż nie dziwię się. No bo któż nie lubi pizzy?
A zwłaszcza takiej zdrowej - z zieleniną i na orkiszowym spodzie?
Najlepiej się ją je w dobrym towarzystwie - na pikniku ,  pod chmurką (bo pogoda sprzyja!)
A więc zakasajcie rękawy i do roboty! :)



Składniki na spód :

  • 250 g. mąki orkiszowej (typ 1850)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • ok. 1 łyżeczka soli
  • 20 g. świeżych drożdży
  • 125 ml. letniej wody
  • pół łyżeczki cukru

Wykonanie:

  1. Z wody , 1/3 ilości naszej mąki , drożdży i cukru przygotowujemy zaczyn. Mieszamy wszystkie składniki na jednolitą masę i odstawiamy na ok.20 minut.
  2. Dodajemy pozostałe składniki - resztę mąki , oliwę , sól i wyrabiamy ciasto( ja użyłam robota kuchennego).
  3. Odstawiamy ciasto na ok. 15 minut w ciepłe miejsce żeby troszę wyrosło. Po tym czasie zagniatamy i wałkujemy na dosyć cienki , elastyczny placek (na placku można się troszkę wyżyć-potarmosić , popodrzucać , powywijać - ciasto będzie jeszcze bardziej sprężyste i elastyczne!) 
  4. A teraz część najfajniejsza - dodatki!
  5. Baza - oczywiście standardowo niezawodny sos pomidorowy. U mnie kupny , mój ulubiony - ekologiczny z borowikami (: 

    A na to :

  • Cieniutko pokrojone plasterki cukinii
  • Zielone szparagi w słupkach
  • Wędzone tofu pokrojone w kosteczkę
  • słodziutka kukurydza 
     6. Naszą pięknie przybraną pizzę wsadzamy do rozgrzanego piekarnika do 250 C.
     na ok. 20 minut aż apetycznie się zarumieni.



A żeby dopełnić tej wspaniałej kreacji potrzebny jest jeszcze jakiś sos do polania gotowej pizzy. U mnie stanęło na czosnkowym. Och , jak ja kocham czosnek!



Składniki na sos :

  • Opakowanie jogurtu sojowego naturalnego - 125 g. 
  • 2 łyżki mleka sojowego niesłodzonego
  • Jeden ząbek czosnku 
  • Szczypta soli
  • Szczypta ulubionych ziół - u mnie bazylia , oregano i suszona pietruszka
Wykonanie banalnie proste - wszystkie składniki umieścić w blenderze i zmiksować. Sos gotowy :)


sobota, 17 maja 2014

Zielonkawe risotto

Risotto - któż go nie zna? Może być w różnych kombinacjach smakowych i kolorystycznych. Jest to jedno z najprostszych i najpyszniejszych dań. Ma wyjątkowo kremową konsystencję i po prostu rozpływa się w ustach. (Nawet mój wyjątkowo mięsożerny tata uwielbia risotto)
Ja dzisiaj proponuję zielonkawe risotto z brokułem , oliwkami i pieczarkami :)





Składniki:

  • Szklanka ryżu arborio
  • 0,5 kostki tofu wędzonego pokrojonego w kostki
  • ok.20 zielonych oliwek
  • 2 duże różyczki brokuła
  • 6 małych pieczarek lub 3 duże
  • 1 duża cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • ok.700 ml. bulionu warzywnego / wody z ziołami
  • 2 łyżki oliwy
  • tymianek
  • oregano
  • bazylia (u mnie świeża)
  • słonecznik do podania
Wykonanie:

  1. Do rondelka wlewamy oliwę. Podsmażamy cebulkę i czosnek. Jak w kuchni zacznie unosić się piękny zapach wrzucamy drobno pokrojone pieczarki, i tofu w kostkach. Chwilkę dusimy.
  2. Dodajemy ryż i wszystko energicznie mieszamy. Dusimy kilka minut , wrzucamy pokrojone oliwki i wlewamy troszkę gotującego się bulionu/wody. Czekamy aż ryż wchłonie cały płyn.
  3. Po trochu dolewamy bulionu , od czasu do czasu mieszając (trzeba uważać żeby ryż się nie przypalił!) 
  4. Kiedy ryż będzie już miękki dodajemy zioła : ok. 0,5 łyżeczki tymianku , szczyptę oregano , 2 pokrojone liście bazylii (ew. troszkę suszonej) Mieszamy.
  5. Podajemy posypane ziarnami słonecznika.






P.s Zrobiłam dzisiaj mojego pierwszego w życiu tofurnika!  Właśnie siedzi w lodówce :) 
Jak wyjdzie to się pochwalę ;)